Rozmowa z TOMASZEM SZCZYPIOROWSKIM wyróżnionym w głosowaniu TOP 10

Rozmowa z TOMASZEM SZCZYPIOROWSKIM, wyróżnionym głosami internautów w głosowaniu TOP 10 Superdekarskich dachów wiosny 2017

 

Pod zdjęciem dachu zgłoszonego do plebiscytu TOP 10 otrzymał Pan bardzo wiele ciepłych komentarzy. Co sprawiło, że wybrał Pan zawód dekarza?
Zostałem dekarzem, bo to po prostu od zawsze było moją pasją. Pracuję w zawodzie już 20 lat. Uwielbiam to robić i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, abym mógł robić zawodowo cokolwiek innego. Moja firma, Zakład Handlowo-Usługowy TOM-DACH, działa na terenie Śląska i to właśnie w tym regionie można obejrzeć moje realizacje. 
 
Co uważa Pan za najtrudniejsze w pracy dekarza?
Najtrudniejsze w pracy dekarza nie są ani skomplikowane więźby, ani położenie dachówki, ale upały, bo wakacje są najgorętszym okresem dla tej branży. Musimy pracować, ale ważne, żeby mieć ze sobą butelkę wody i dobre nastawienie do swojej pracy.
 
Jak zdobywa Pan klientów?
Potencjalnych klientów zyskuje dzięki swojej pracy i zaangażowaniu. O dobrego dekarza niełatwo. Nie zawsze bowiem ten, kto się najwięcej reklamuje, jest w rzeczywistości dobry. Prawdziwy fachowiec nie potrzebuje reklamy, wystarczą mu polecenia zadowolonych klientów i wtedy nikogo nie musimy przekonywać do siebie.
Gdzie, Pana zdaniem, mniej doświadczeni i mniej precyzyjni dekarze najczęściej popełniają błędy przy kładzeniu dachu?
Sporo problemów podczas prac dachowych sprawia zamontowanie materiałów tak, by nie powstawały żadne nieszczelności. Dotyczy to szczególnie koszy i obróbek blacharskich wokół kominów – to tam najczęściej pseudo-dekarze popełniają błędy.
 
Pana ulubiona dachówka to..?
Najczęściej kładę dachówkę Rubin 13V. Można powiedzieć, że efekt zawsze będzie „murowany”. Przy wyborze dachówek ceramicznych zakładkowych ta oferta producenta jest ogromna, ma wiele kolorów i kompletny system.
 
A ulubiony etap prac na budowie…?
Oczywiście najbardziej lubię ten ostatni etap kładzenia dachu. Wtedy widać cały efekt mojej pracy i zadowolenie klienta, a to przecież najważniejsze!