|
Łukasz Budzyński, finalista programu Superdekarz
Niedogodne warunki atmosferyczne panujące w czasie zimy mogły negatywnie wpłynąć na stan połaci dachowej. Dlatego, aby bez obaw wkroczyć w nowy wiosenny sezon, konieczne jest wykonanie generalnego przeglądu dachu. Drobne usterki będące skutkiem zmiennej pogody należy jak najszybciej wyeliminować. Zacznijmy od sprawdzenia, czy obróbki blacharskie nie są poluzowane i nie wykruszył się uszczelniający je silikon. Przed nadejściem wiosny usuńmy z połaci belki przeciwśnieżne.
Podczas prac serwisowych na dachu trzeba zwrócić uwagę, czy na jego elementach nie ma żadnych oznak zużycia. To, ile zapłacimy za ewentualne naprawy dekarskie, zależy od rodzaju materiałów, z których wykonano połać. Stosunkowo bezproblemowe są dachy pokryte dachówkami betonowymi lub ceramicznymi - wytrzymałe na uszkodzenia, a także odporne na zmiany aury. A przy tym nie wymagają zbyt wielu zabiegów konserwacyjnych. Dachy ułożone z drobnych elementów mają tę zaletę, iż łatwo wymienia się poszczególne części (dachówki). Ze względu na powtarzające się silne wiatry, ta cecha okazuje się szczególnie przydatna. Inaczej z pokryciami wykonanymi z materiałów wielkoformatowych (np. blachodachówki), gdzie w wypadku naprawy często konieczna jest wymiana sporej części dachu. Pamiętajmy, że szczególnie narażone na szkodliwe działanie warunków atmosferycznych i wszelkie zanieczyszczenia są słabe miejsca w połaci, czyli połączenia z kominami, ścianami bocznymi lukarn oraz koszami i zlewniami dachowymi. Dokładnie skontrolujmy te elementy, ponieważ zaniedbanie może skutkować rozszczelnieniem dachu.
Następny krok to dokładne i staranne przejrzenie stanu orynnowania i usunięcie znajdującego się tam piachu, liści lub gałęzi, by nie blokowały przepływu wody. Takie zanieczyszczenia mogą uniemożliwić prawidłowe odprowadzanie wody z połaci i skutkować zawilgoceniem ścian. Są częstym powodem trwałych uszkodzeń elementów orynnowania, a nawet naruszenia konstrukcji dachowej w okapie. To samo tyczy się koszy lub rynien odwadniających okna dachowe. Jeżeli dojdzie do nadmiernego zgromadzenia deszczówki, woda może wylać się poza boczne krawędzie kosza i dostać się na folię wstępnego krycia. A wówczas wystarczy małe uszkodzenie folii i dach będzie przeciekał!
Najlepiej przegląd powierzyć fachowcom, którzy wykonali pokrycie i znają jego elementy konstrukcyjne oraz specyfikę. Radzę dokonywać sezonowych przeglądów i likwidować na bieżąco uszkodzenia, ponieważ tylko wtedy można mieć pewność, że zadaszenie przetrwa kolejne próby wytrzymałości, jakie serwuje pogoda.
Pobierz orginalny artykuł
|